Łazienka: czarna satyna i światło obok lustra zamiast nad lustrem
Światło w mojej łazienka wreszcie przestała oślepiać, gdy przeniosłam światło z góry na boki lustra. Dwa smukłe kinkiety dają równy obraz twarzy i nie robią cieni pod oczami. Uchwyty i akcesoria w czarnej satynie nie konkurują ze szkłem, tylko spajają całość. Matowa powierzchnia mniej zdradza ślady wody i nie wymaga polerki co drugi dzień.
W szafce pod umywalką zostawiłam krótkie uchwyty. Na wysokiej szafie w pralni sprawdził się dłuższy rozstaw, bo pion przestał „uciekać”. To drobiazgi, a codzienność staje się łatwiejsza. Wieczorem zostawiam tylko jedną lampę i mam przyjemne półmrok.
Całość jest mniej instagramowa, ale bardziej użyteczna. Kosmetyki wreszcie widzę, a nie zgaduję z cienia. Kolor światła jest ciepły, więc ceramika wygląda naturalnie. I o to chodziło — bez fajerwerków, za to ze spokojem.
Bitte melden Sie sich an, um einen Kommentar zu hinterlassen.
Kommentare
0 Kommentare