Balkon i loggia: oswojone IP i ciepłe punkty do wieczornego odpoczynku
Chciałam, żeby loggia stawała się wieczorem "małym salonem", więc światło miało być miękkie i bezpieczne. Wybrałam oprawy, które nie rażą oczu, tylko rysują kontur roślin. Uzupełniłam to jednym ciepłym punktem przy fotelu, żeby czytać bez wysiłku. Gniazdo z klapką rozwiązało temat lampek sezonowych.
Nie kombinowałam z kolorami, skupiłam się na spójnej temperaturze i prostych kształtach. Latem wystarczy dodać poduchy, a zimą światło robi klimat bez świeczek. Nic nie mruga i nie „bije” w okna sąsiadów. To przestrzeń, do której chce się wychodzić po dniu pracy.
Drobna decyzja o umiejscowieniu włącznika przy drzwiach balkonowych okazała się złotem. Nie trzeba biegać w skarpetach po ciemku, żeby zgasić światło. Wszystko działa intuicyjnie i nie wymaga tłumaczeń domownikom. Mały balkon, a cieszy jak dodatkowy pokój.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Komentarze
Komentarze: 0